Kościół Mariacki w Chojnie

Andrzej Łazowski

Świątynia pojednania

To wyjątkowy kościół. Symbol miasta. Potężna stumetrowa wieża świątyni dominuje nad okolicą. To także symbol pojednania. Od początku lat 90. Polacy i Niemcy wspólnie odbudowywują świątynię. Tutaj także co roku odbywają się nabożeństwa z udziałem katolików i ewangelików. To także magnes dla artystów, nawet takich jak słynny reżyser Lars von Trier.

Pamiętacie film Europa w jego reżyserii? Film opowiada o Niemczech po zakończeniu wojny. Główny bohater Kessler, Amerykanin niemieckiego pochodzenia wraca do swojej ojczyzny. Zaczyna pracować na kolei jako konduktor i przemierza przez Niemcy, oglądając ogromne spustoszenie, jakie poczyniła wojna. W 1990 roku część scen do swojego filmu, nagrodzonego później w Cannes - von Trier kręcił właśnie w ruinach chojeńskiego kościoła. Wybitny reżyser - podobnie jak wielu innych artystów nie oparł się urokom wspaniałej budowli.

Fragment chojeńskiego średniowiecznego ratusza. W tle widoczna gotycka wieża odrestaurowanego kościoła.

Wpierw kilka słów o mieście, gdzie stoi kościół. Historię Chojny, a wcześniej Königsbergu (taką samą nazwę przed II wojną światową nosił Kaliningrad), datuje się już od X wieku. Wtedy pojawili się pierwsi mieszkańcy. W 1310 roku po wzniesieniu murów obronnych został ostatecznie określony kształt przestrzenny miasta. Wówczas też na miejscu dzisiejszej świątyni stał kościół parafialny wzniesiony z ciosów granitowych. W następnym wieku miasto szybko się rozwijało dzięki m.in.: położeniu na skrzyżowaniu szlaków lądowych oraz polityce margrabiów brandenburskich. W II połowie tegoż wieku podjęto decyzję o budowie nowego kościoła, rozpoczynając od realizacji prezbiterium z cegły oraz trzech przęseł korpusu nawowego. Konsekracja chóru gotyckiego nastąpiła w 1407 roku, ale wnoszenie przęseł nowego korpusu nawowego się przeciągało. Dopiero po ponad pięćdziesięciu latach (1459) zakończono roboty i nastąpiło uroczyste poświęcenie kościoła. Trójnawowy korpus oparto od zachodu o masywną wieżę kościoła. Autorem tego imponującego dzieła jest prawdopodobnie Henryk Brunsberg ze Szczecina, architekt, autor m.in.: chóru kościoła NMP w Stargardzie Szczecińskim, gotyckiego ratusza w Szczecinie i kościoła św. Katarzyny w Brandenburgu.
W epoce nowożytnej losy kościoła są mało znane. Tutaj chrzczono dzieci, udzielano ślubów, kościół był otoczony cmentarzem, gdzie przez wieki chowano mieszkańców Chojny. Autor spisu z 1724 roku - Kehrberg wspomina o 18 naściennych epitafiach i 26 kamiennych nagrobkach we wnętrzu świątyni.
Pod koniec lat 30. XIX wieku wieża kościoła miała rozległą sieć pęknięć. Próby uratowania wieży się nie powiodły, w czasie remontu zawalił się południowo-zachodni narożnik. Postępujące zniszczenie wieży - symbolu miasta - było nie do przyjęcia dla jego mieszkańców, stąd już w latach 1855-61 podjęto wysiłek wzniesienia nowego obiektu. Znani architekci: A. Soller i A. Stüler nadali mu formę neogotycką. Wybudowano wówczas wieżę o wysokości 94 m.
Okazało się, że po dwudziestu latach od budowy na wieży musiano przeprowadzić pierwszy remont, a w latach 30. XX wieku wzmocniono konstrukcję.

Fotografia z lat 30. XX wieku


W czasie II wojny światowej świątynia przetrwała. Jest wiele wersji co do zniszczenia obiektu. Ale najbardziej prawdopodobna jest ta, że dopiero po 12 dniach pobytu Armii Czerwonej kościół strawił pożar. Zniszczeniu uległ dach, sklepienia korpusu nawowego, całe wyposażenie wnętrza.
Służby konserwatorskie interesowały się obiektem już pod koniec lat 40. XX wieku, ale wiadomo, że czasy nie sprzyjały obiektom sakralnym. Takim przykładem jest obrona przed rozbiórką kościoła św. Jakuba w Szczecinie. Wówczas można było jedynie zabezpieczyć ruinę i tak właśnie czyniono. Udało się również wpisać obiekt do rejestru zabytków, ale dopiero w 1956 roku. Jednak zniszczony kościół czekał przez dziesięciolecia na lepsze czasy.
W 1989 roku kościół odzyskał prawo własności do obiektu. Wówczas też pojawił się Günther Kumkar - dawny mieszkaniec Chojny. Miedzy innymi to dzięki niemu narodziła się idea, aby odbudować kościół, teraz już symbol porozumienia obu narodów.

Widok kościoła od strony wieży (elewacja zachodnia) po zakończeniu drugiego etapu odbudowy w 2002 roku

Ruszyły prace dokumentacyjne, przeprowadzono badania stanu technicznego, wykonano założenia techniczno-ekonomiczne. Roboty budowlane rozpoczęto latem 1994 roku. Już 1996 roku kościół przykryty był dachem. W czasie budowy dachu przeprowadzono ocenę techniczną wieży, uznano ją za zagrożoną. Potwierdzenie przyszło w 1997 roku, kiedy to obejma uległa rozerwaniu. Zaczęto walczyć z czasem, ewentualna katastrofa korpusu wieży zagrażała kościołowi i pobliskim budynkom wielorodzinnym. Prace trwały do 2000 roku, kiedy to 20 grudnia zamontowano zwieńczenie wieży. Od tego czasu wieża znowu góruje nad okolicą, obecnie liczy 102,63 m i należy do najwyższych w Polsce. W wieży mają być zamontowane schody, prowadzące do atrakcyjnego punktu widokowego.
Dzieło odbudowy trwa nadal. Zostaje jeszcze trzeci etap odbudowy: rekonstrukcja wnętrz. Wcześniej, przed zadaszeniem, odtworzono brakujące filary, które teraz obudowywane są cegłą. Już teraz jednak widać - jak wspaniałe efekty dał wspólny wysiłek Polaków i Niemców, którzy z niemałym trudem zdobywali fundusze na remont.